Adam Kuncicki – Kulturysta na diecie roślinnej. Dzięki wiedzy i otwartemu umysłowi Adam pokazuję, że w sporcie gdzie dieta stanowi jeden z priorytetów, można osiągać niesamowite wyniki bez produktów odzwierzęcych.

1. Jak długo jesteś już na diecie roślinnej?

Na diecie w 100% roślinnej jestem już prawie 3 lata. Wcześniej jakiś czas byłem wegetarianinem i
od początku dążyłem do weganizmu. Powoli wykluczałem wszystkie produkty odzwierzęce.

2. Co skłoniło Cię do przejścia na weganizm?

Zwyczajnie miłość do zwierząt. Od dziecka je bardzo kochałem. Gdy zobaczyłem filmik z rzeźni,
ze łzami w oczach stwierdziłem, że nie mogę być za to odpowiedzialny.

3. Czy jest jakaś potrawa której brakuje Ci będąc na diecie roślinnej?

Właściwie nie. Teraz już wszystko można dostać w 100% roślinne, nawet mięso, jaja, czy mleko.
Niczego mi nie brakuje, bo jeśli będę mieć ochotę, mogę kupić wegańską opcję, która smakuje
niemal identycznie.

4. Kto był lub jest dla Ciebie największą inspiracją jeśli chodzi o
tematykę weganizmu?

Chyba nie mam inspiracji w tej dziedzinie. Ale bardzo szanuję i wspieram działalność Otwartych
Klatek, Vivy, czy Orestesa Kowalskiego, albo Justyny Żak. Inspirują mnie takie postacie jak
mówca motywacyjny Nick Vujicic lub najciężej trenujący kulturysta z lat 80 i 90 Tom Platz.

5. Najważniejsze wskazówki jakie dałbyś osobie która dopiero zaczyna
przygodę z weganizmem to?

Nie szukać zamienników, a stawiać na nieprzetworzone produkty roślinne. Można sobie na nie
pozwolić od czasu, do czasu, ale jeśli chcemy odżywiać się zdrowo, a przy okazji tanio, nasza
dieta powinna opierać się na zbożach, strączkach, nasionach, orzechach, grzybach, warzywach i
owocach.

6. Jak długo trenujesz kulturystykę?

Trenuję od kiedy pamiętam. Już jak miałem 5-6 lat naśladowałem Sylvestra Stallone’a , Bruce
Lee, czy Jean Claude van Damme, robiąc pompki i brzuszki, oglądając ich filmy. Od 12 roku
życia zacząłem regularnie trenować na siłowni, z początku pustymi gryfami lub z własnym
obciążeniem ciała. W zawodach sportów sylwetkowych pierwszy raz wystartowałem, gdy miałem
22 lata, choć moja forma pozwalała mi na to wcześniej, ale pochodzę z małego miasteczka i nie
miał mnie kto poprowadzić. Wcześniej były zawody siłowe i siołowo-wytrzymałościowe,
organizowane w moim mieście.

7. Opisz swój przeciętny dzień z życia.

Różni się to w zależności od tego czy jestem przed zawodami, czy poza sezonem startowym.
Opiszę swój dzień z życia w trakcie intensywnych przygotowań do startów, bo będzie ciekawiej.
Rano, po przebudzeniu pozuję, rozciągam się i rolluję.
Po około godzinie po przebudzeniu jem śniadanie, a w ciągu tego czasu wypijam około 3 szklanki
wody.
Jem drugi i trzeci posiłek i idę na siłownię. Robię trening siłowy, trening cardio i pozowanie.
Po siłowni od razu jem po raz 4 i idę tam jeszcze raz, zrobić drugą godzinę aerobów. Czasami
dołączałam znowu pozowanie, rollowanie i rozciąganie.
Po powrocie jem ostatni posiłek, a przed pójściem spać rolluję się, rozciągam i pozuję.
W ciągu dnia, oprócz treningów i jedzenia, rozpisuję diety, odpisuję na wiadomości, prowadzę
swoje social-media, czytam książki i jeszcze niedawno spacerowałem ze swoim ukochanym
pieskiem – Goldi, ale niestety ostatnio odeszła ze starości…

8. Dieta roślinna ma pozytywny czy negatywny wpływ w kulturystyce?

Dla mnie to pozytywne. Ze względu na to, że posiłki są mniej kaloryczne, większe objętościowo i
bardziej sycące, nie zalewam się tak podczas okresu budowania masy, a okres redukcyjny trwa o
wiele krócej. Wady i zalety szczegółowo opisałem w artykule na swoim blogu – www.adamkuncicki.pl/blog

9. Jak reagują “mięsożercy” kiedy wspomnisz, że jesz wyłącznie rośliny?

Raczej sam o tym nie wspominam. Najczęściej sami pytają. Albo mnie skądś kojarzą, albo widzą,
że akurat jem i pytają co to lub gdy widzą, że coś tam trenuję, czasami wypytują o dietę. Reagują
różnie. Z reguły są bardzo zdziwieni, gdy mówię im, że nie jem ani mięsa, ani innych żadnych
produktów odzwierzęcych. Pewnie w takich chwilach chcą powiedzieć: „No ale jak to?! Przecież weganie powinni być niedożywieni i słabi…” Ale oczywiście patrząc na mnie, tylko sobie tak pomyślą.

10. Jesteś w trakcie nagrań do filmu Vegan Power, jaki przekaz będzie niosła za sobą ta produkcja?

Założeniem jest promocja diety roślinnej w kulturystyce wolnej od dopingu. Chcemy wszystkim
pokazać, że da się odnosić sukcesy w najbardziej wymagających pod kątem odżywiania sportach
sylwetkowych, będąc weganinem i trenując w 100% naturalnie. Niedługo ostatnie zdjęcia i już
niebawem będziecie mogli zobaczyć naszą pracę.

4 komentarze

Dodaj komentarz